Jeżeli język nie jest poprawny,
Mowa nie znaczy tego, co ma znaczyć,
Jeżeli mowa nie znaczy tego, co ma znaczyć,
Nie będzie zrobione to, co ma być zrobione,
A wtedy moralność i wszystkie sztuki ulegną zepsuciu
I sprawiedliwość zejdzie na manowce
I wszyscy popadną w stan bezładnego pomieszania.

Konfucjusz
_____________________

29 października 2011

17 Dla kogo jest śmierć

osoby: Kubuś (lat 4), Anita - mama Kubusia

Z łazienki nagle rozlega się rzężąco - charczący dźwięk. Dźwięk trwa krótko, za moment zapada cisza. Anita idzie sprawdzić, co się stało.

Anita: Wentylator się zepsuł. Całkiem. Na śmierć.
Kubuś: Na śmierć?
Anita: Tak, na śmierć.
Kubuś: Mamo, ale śmierć jest dla ludzi, a nie dla maszyn.

(opowiedziała Anita, mama Kubusia)

Będzie miło, jeśli podpiszesz się pod swoim komentarzem. Różne opcje podpisu wybierzesz z rozwijanej listy pod oknem, gdzie wpisujesz komentarz. Wystarczy imię lub nick w polu NAZWA.

17 komentarzy:

  1. To ja dodam scenke z zycia rodzinnego. Moja klientka oglada zdjecia rodzinne w towarzystwie swoich synow (lat 5 i 3) Na jednym ze zdjec jest ona, maz i starszy syn, mlodszego nie ma, bo to zdjecie akurat z okresu drugiej ciazy.
    Trzylatek pyta: A gdzie ja bylem? Dlaczego mnie tu nie ma?
    Moja klientka odpowiada: Bo Ty wtedy byles u mnie w brzuszku.
    Maly patrzy dziwnie na matke i pyta:
    A dlaczego mnie zjadlas?
    Chyba juz po wsze czasy bede pekac ze smiechu z tej scenki:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Straszne, ale jakie logiczne:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Mama Anitka się zagalopowała z zobrazowaniem sytuacji-jak widać Kuba zrozumiał już po "całkiem" ;)Fajniutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kubuś już wyrósł z bajek, a mama jeszcze nie. W bajkowym świecie umiera nawet toster:)

    OdpowiedzUsuń
  5. W niektórych bajkowych światach wcale się nie umiera, wszyscy są nieśmiertelni.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zepsuję Wam humor moim doświadczeniem dziecko- śmierć. Przyjeżdżają do mnie drugi raz goście z małym dzieckiem. Goście witają się z moimi psami. "A gdzie jest Triss"? -pyta maluch. "Triss umarła"- odpowiadam i oczekuję podświadomie jakiegoś współczującego komentarza typu "o jej", "ale szkoda", czy coś w tym rodzaju. W zamian słyszę: "Ale psy nie umierają, tylko zdychają." Niby niewielka różnica, to tylko słowa, ale... no właśnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Małe dzieci często są bezwzględnie okrutne. Zresztą nie lubię maluchów, jak dla mnie, dzieci powinny się rodzić w wieku sześciu lat:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. ... Psy umierają, Riannon.

    OdpowiedzUsuń
  9. ad czarek samuel k.) Niezwykle bliski mi pogląd ;) Nie będę się upierać przy akurat sześciu latach, ale generalnie chodzi o to, żeby przypominały już ludzi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzieci są przezabawnymi kompanami...

    OdpowiedzUsuń
  11. Cóż, Lem i Dick coś by mogli więcej na temat powiedzieć...

    OdpowiedzUsuń
  12. ad Bosy Antek) Lem i Dick to trochę na później :)
    Ewentualnie "Bajki robotów", to warto czytać w każdym wieku.

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię dzieci za to, że nie popadły jeszcze w schematy, że myślą kreatywnie. My dorośli wszystko upraszczamy. Znamy tylko 4 smaki i 7 kolorów tęczy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Pojawiła mi się wątpliwość, co jest schematem... Czy myślenie, że śmierć jest tylko dla ludzi, czy też że dla wszystkiego, co zaistniało? Tutaj też widać, jak dziecko jest czujne na schematy językowe, których wielu dorosłych już nie zauważa...

    OdpowiedzUsuń
  15. A moja wnuczka (lat 4) po wyjściu z cmentarza zapytała mojego syna:
    - tato a kiedy ci wszyscy ludzie się obudzą??
    (po przeczytaniu jej przez syna kilku napisów na grobach typu: tutaj spoczywa, wieczny odpoczynek itp.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo konkretna dziewczyna :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie miło, jeśli podpiszesz się pod swoim komentarzem.
Różne opcje podpisu wybierzesz z rozwijanej listy pod oknem, gdzie wpisujesz komentarz.
Wystarczy imię lub nick w polu NAZWA.