Jeżeli język nie jest poprawny,
Mowa nie znaczy tego, co ma znaczyć,
Jeżeli mowa nie znaczy tego, co ma znaczyć,
Nie będzie zrobione to, co ma być zrobione,
A wtedy moralność i wszystkie sztuki ulegną zepsuciu
I sprawiedliwość zejdzie na manowce
I wszyscy popadną w stan bezładnego pomieszania.

Konfucjusz
_____________________

23 maja 2012

61 Czeski film

Warszawa Centralna. Stoimy w ogonku do informacji kolejowej. Co prawda, można sprawdzić godziny odjazdów pociągów na tablicach porozwieszanych na dworcu (duży rozkład nad kasami zdjęty, bo dworzec świeżo po remoncie), ale z PKP nigdy nic nie wiadomo, więc wolę dodatkowo upewnić się u pani z okienka. Przede mną stoi kobieta, nerwowo przestępuje z nogi na nogę, wyraźnie się spieszy. Kiedy wreszcie staje przed okienkiem, wyrzuca z siebie jednym tchem:

- Ja bym się chciała dowiedzieć, z którego peronu odjeżdżają Szybkie Koleje Mazowieckie do Rembertowa, bo ja nimi zawsze ze stacji Śródmieście do Rembertowa jeżdżę, ale chyba się rozkład zmienił, bo wczoraj pociąg odjechał chyba wcześniej i musiałam autobusem jechać, a dzisiaj jak przyszłam to zobaczyłam, że na Śródmieściu wiszą karteczki, że pociągi SKM odjeżdżają z Centralnej a nie ze Śródmieścia, to szybko przeszłam tutaj, ale tutaj nigdzie nie ma żadnej informacji, ani zapowiedzi, ani kartki, a nie chcę się znów spóźnić. Czy mogłaby pani gdzieś to sprawdzić, skąd one odjeżdżają?

Pani z informacji ze stoicką flegmą oznajmia:

- Zaraz zadzwonię do dyżurnego ruchu.

Dzwoni. Skończyła jedną rozmowę. Dzwoni do kogoś jeszcze. Kobieta przed okienkiem przestępuje z nogi na nogę coraz szybciej, wpatruje się w twarz pani z informacji z wielkim natężeniem, bo nie wiadomo, czy pociąg właśnie nie odjeżdża, aż wreszcie pani z informacji odkłada słuchawkę, wlepia w kobietę kamienny wzrok i stwierdza:

- Ale proszę pani. Tu nikt nic nie wie.

(dworzec Warszawa Centralna)


ps. 1. Szkoda, że pani z informacji nie dodała jeszcze, że chyba trzeba zapytać w jakieś informacji. Byłby to gotowy scenariusz dla Barei. A tak, tylko czeski film ->.

ps. 2. Pani z informacji na dworcu Warszawa Centralna nie zasługuje na zwyczajowe miano wyroczni, w znaczeniu używanym na scenkach ->. Wahałabym się też przy użyciu nazwy Informacja.
Będzie miło, jeśli podpiszesz się pod swoim komentarzem. Różne opcje podpisu wybierzesz z rozwijanej listy pod oknem, gdzie wpisujesz komentarz. Wystarczy imię lub nick w polu NAZWA.

61 komentarzy:

  1. To filozofka...

    OdpowiedzUsuń
  2. jak ja dobrze to znam... tyle, że ja już od lat nie usiłuję się dowiedzieć czegokolwiek w informacji, bo albo nie wiedzą, albo jak już wydaje się, że wiedzą, to wiedzą inaczej. w przypadku potyczek kolejowych człowiek skazany jest wyłącznie na siebie, swój refleks, sprawność fizyczną i cierpliwość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Darwinizm jak z podręcznika. Do celu dostaną się tylko najsilniejsi i najsprytniejsi.

      Usuń
  3. To mi przypomniało informacje na temat nru 112, posłyszaną przeze mnie w tv Polsat przedwczoraj. Otóż oznajmiono tam z obowiązkowym (jedenaste przykazanie Tuska) optymizmem, że nr 112 co prawda nie działa w Warszawie, ale działa we Wrocławiu i Poznaniu. Natomiast w Gdańsku - nie wiadomo, czy działa, czy nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W BB 112 rok temu łączyło z pogotowiem. Pięć lat temu ze strażą pożarną. Za każdym razem coś nowego losujesz.

      Na temat numeru 112 polecam notkę na blogu Małpa z roku małpy -> pod tytułem, a jakże: "112".

      Usuń
    2. Dziękuję, zaciekawił mnie blog.

      Usuń
  4. w piątek po 2-letniej przerwie mam jechać pociągiem do Katowic. Boooojjjęęęę sięęę ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Cię doskonale. Nie wiadomo, co się może zdarzyć na tak skomplikowanej i długiej trasie ;)

      Usuń
  5. To chyba oczywiste:) Kolejarze nie są od tego, by "wiedzieć":)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejarze? Nie. Ale pani z informacji - tak.

      Usuń
    2. I właśnie pani z kasy (Gdynia GŁÓwna Osobowa) wyjaśniła mi kiedyś, że "ona też jest kolejarką":)

      Usuń
    3. No, proszę... To wszystko już jasne. Ma prawo się nawet spóźnić ze dwie godziny albo pojawić w innym okienku niż okienko Informacji, a to zadaniem podróżnych jest czekać lub biegać w poszukiwaniu właściwego okienka. Rozumiem :)

      Usuń
  6. Może była to reakcja na natłok (istotnych, czy też mniej) informacji. System niby działa, ale procesor leniwy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przetworzyła istotnych danych w natłoku mniej istotnych? ;)

      Usuń
  7. Miła Pani zdążyła zapomnieć, zniechęciła się, bo nie przywykła do "szumu informacyjnego"( choć tutaj można wątpić), lub po prostu zastaliście ją w porze obiadowej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wszystko wyjaśnia i usprawiedliwia ;)

      Usuń
  8. No cóż, jaki kraj, taka informacja - jak przyjedzie, to odjedzie, ale już skąd i o której godzinie - widać to za duże wymagania! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i przyjedzie, może i odjedzie, nie można po prostu poczekać i zobaczyć, o której? ;)

      Usuń
  9. O matulu:))
    Po 24 latach mieszkania w Stanach i po 14 latach od ostatniej wizyty w PL pojawilam sie na dworcu PKP w celu kupna biletu do W-wy. Pomyslalam, ze zanim pojde do kasy dobrze byloby wiedziec na ktory pociag chce te bilety. Tablica na scianie nic mi nie mowi, bo nie znam sie na tych wszystkich oznakowaniach, a na lekture legendy szkoda mi czasu. Jest okienko Informacja, za okienkiem siedzi pani, podchodze i pytam "czy jest jakis pociag pospieszny lub ekspres do W-wy ok. poludnia?" a pani na to "mozna przeczytac na tablicy" No to ja nie dajac za wygrana "mozna, ale ja nie umiem". Spojrzala na mnie durnowato, pewnie dawno nie widziala analfabetki, ale informacji udzielila:)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolejarze, lubią tak pomanipulować, we wszystkim... więc jak ktoś się decyduje na podróże koleją, musi się liczyć z czeskim filmem. Z każdym wyjazdem przywożę nowe doświadczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Informacja nie jest wiedzą,także spoko ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. dawno nie jeździłem w tamtym kierunku, ale do Rembertowa to chyba ze Śródmieścia?... zresztą można komunikacją miejską, autobusem...
    ale za to opowiem Ci czeski film naprawdę czeski... przejeżdżamy przez Hradec Kralove i zachciało nam się piwa... ale niedziela, sklepy zamknięte, zaś na knajpę nie mamy czasu... nagle patrzymy, stoi na chodniku koleś, trzyma w rękach cztery butelki piwa /po dwie w każdej/... zatrzymujemy się przy nim, otwieram okno i zapytowywuję:
    - gdzie kupiłeś piwo?...
    on patrzy na mnie chwilę, po czym rozkłada bezradnie ręce /z tym piwem/ mówiąc:
    - ja ne wim...

    pozdrawiać :))...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do Rembertowa oczywiście, że ze Śródmieścia. Ale karteczki mogą zmylić ;)

      ps. Przepiękna anegdota, niemal słyszę tę bezradność w głosie bohatera :)

      Usuń
    2. zatkała nas ta bezradność i pojechaliśmy dalej, bo jak wspomniałem, trochę nam się spieszyło, a przy granicy hradeckiego piwa nie mieli...
      z tym Rembertowem, to jakoś tak jest, że nie zawsze opyla się pociągiem... to trochę jak z Pruszkowem... z jednej strony PKP, z drugiej WKD... jak nie wiesz czym, dymasz swoje z kapcia...

      Usuń
    3. A zaraz po dotarciu do Rembertowa należy wyruszyć w drogę powrotną, żeby zdążyć na rano do pracy :)
      ps. Było około godz. 22 ;)

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Mamy tu do czynienia z aporią, czyli nierozstrzygalną sprzecznością ontologiczną ;)

      Usuń
  14. O jesu!!!!!! Kapitalne!!!! Już nic nie dodam, bo mnie złamało !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panią, która chciała się dostać pociągiem do Rembertowa pewnie bardziej ;)

      Usuń
  15. Amatorka Szybkich Koleji Mazowieckich do Rembertowa nie poznala w swoim zyciu 'teori prob i bledow'. Dzieki Informacji ma to jeszcze przed soba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Równie znana metoda uczenia się jest naśladownictwo. Trzeba poszukać pasażerów jadących w tym samym kierunku i przyjrzeć się ich zachowaniu, a następnie zrobić tak samo. Niestety, obarczone jest to ryzykiem pomyłek, np. podczas identyfikowaniu właściwych wzorów do naśladowania ;)

      Usuń
    2. Nasladownictwo = wiara w autorytet (odpowiednik pani w informacji) a moze lepiej poszukac 'towarzysza podrozy' = praca w zespolach i podzespolach o rownej wiedzy/niewiedzy ale z roznym doswiadczeniem. No i 'nie bojmy sie popelniania bledow' = oby tylko z tych bledow/pomylek wyciagnac odpowiednie wnioski na przyszlosc :D

      Usuń
    3. Taki błąd, kiedy chce się wrócić do domu może mieć bardzo nieprzyjemne skutki. Noc na dworcu (nawet tak pięknie wyremontowanym jak Centralny) to żadna frajda. Od PKP oczekuję rzetelności a nie stworzenia możliwości eksperymentowania.

      Usuń
    4. Pozostaje wiec Informacja :D na Dworcu Centralnym :D.
      A czy przypadkiem pociag do Rembertowa nie mija mimo wszystko W-wa Srodmiescie nawet jak wyjezdza z Centralnej? Logika podpowiada, ze warto pokusic sie o'eksperymentalne' rozwiazania.
      Milej podrozy do Rembertowa :)

      Usuń
    5. Nie mam pojęcie, czy tak jest, bo z moich doświadczeń z tymi dworcami wynika, że albo Centralna albo Śródmieście. Czyli: z Centralnego na Śródmieście trzeba było zawsze przejść. Pieszo. Więc pociągi z Centralnej Śródmieście omijają. Zresztą, gdyby tak nie było, nie byłyby konieczne te karteczki, na które powoływała się pani przed okienkiem.

      Usuń
    6. Omijaja? Jak? ;)))
      Mozna sie tez 'polamac' i dojechac do W-wy Zachodniej (chyba) i tam zlapac ten pociag z Centralnej, ktory omija Srodmiescie :) Do domu prowadzi wiele drog (nawet wszystkie) jak to udowodnilo powiedzenie 'wszystkie drogi prowadzado Rzymu' :D

      Usuń
    7. Powinieneś zatrudnić się w tej "Informacji" zamiast pani, która nic nie wie. Pasażerowie byliby zachwyceni takimi nowatorskimi radami ;)
      Zwłaszcza w okolicach godz. 22, kiedy mają świadomość, że ostatni pociąg do domu za jakieś 10 minut odjeżdża, tylko nie wiadomo z którego dworca.

      Usuń
    8. Alez wczesniej nie bylo (Twojej informacji we wpisie chocby), ze to chodzi o tak zapoznina powracajaca do domu :)
      Ja popatrzylam tylko na polaczenia kolejowe w necie. Myslisz, ze moglabym sie zalapac na 'Informacje'? :D

      Usuń
    9. Hm... W Informacji... Tylko jeśli podniosłabyś swoje kwalifikacje do poziomu Wyroczni ;)
      (w znaczeniu, w którym to słowo jest używane na scenkach)

      Usuń
    10. To odpada (zarowno 'informacja' jak i 'wyrocznia') - jestem 'echo'.
      Ps. Poczytam o 'Wyroczni' na scenkach ... jak znajde... :D
      Milej niedzieli - Ech!

      Usuń
    11. Naszukać się specjalnie nie trzeba. Jest link w postcriptum do scenki ;)

      Usuń
    12. Dzieki za pelna INFORMACJE co do linku :D.
      Wg mojego pojecia to panie (parami informujace :))o cenie biletu byly tylko dobrze przygotowane do obslugi klienta (pytajacego o wszystko, czasem z zazenowaniem o cene) - no ale zastosuje sie do rozumienia tego co powinnam, w mysl scenek, rozumiec pod nazwa 'wyroczni' - czlowiek cale zycie musi sie rozwijac, przyswajac nowe znaczenia starych okreslen ...

      Usuń
    13. "(...)panie (parami informujace :))o cenie biletu byly tylko dobrze przygotowane do obslugi klienta (...)" - i właśnie tego oczekuję od pań pracujących w okienkach z napisem Informacja. Tylko i aż.

      Usuń
  16. Według Czechów taka sytuacja jest określana jako: španělská vesnice, czyli hiszpańska wioska. Polacy na Czechów, Czesi na Hiszpanów, ciekawe na kogo Hiszpanie? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetne określenie, a i pytanie ciekawe :)

      Usuń
  17. Trzeba jej było wziąć sprawę we własne ręce i w zadanej sytuacji iść po torach do Rembertowa(pamiętasz jak B. Łazuka wracał nad ranem po torach tramwajowych kierując się trzymaną jakąś wajchą na szynie - to chyba było w "Nie lubię poniedziałków"?)
    Pozdro

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, a zaraz po dotarciu do Rembertowa ruszyć w drogę powrotną, żeby zdążyć do pracy :)

      Usuń
    2. doprawdy sądzisz, że w Rembertowie taka mnogość dworców i peronów, że można stracić orientację ? ;-)
      Gratuluję rozeznania rzeczywistości rembertowskiej - tam niegdyś, poza poligonem wojskowym, był kultowy bazar o nazwie "ciuchy".

      Usuń
    3. Nie. Sądzę, że jeśli na dworcu Śródmieście wiszą kartki dla podróżnych, że pociągi odjeżdżają z Centralnej, to pasażerowie mają prawo czuć się zagubieni po przejściu na Warszawę Centralną, gdzie nie ma na ten temat żadnej informacji.

      Usuń
    4. Ale wyraziłaś troskę o jej powrót z Rembertowa ... :-)

      Usuń
    5. W podsłuchanej sytuacji bardziej interesowała mnie dezinformacja dotycząca dojazdu do. Komentarz o pieszym powrocie wywołało twoje skojarzenie z Łazuką na torach.

      Usuń
  18. Czeski film wkracza wszelkimi porami do naszej rzeczywistości, w dodatku w każdej dziedzinie, począwszy od wielkiej polityki do wielkiej finansjery.
    To co się dziwić pani w informacji PKP! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt. Zapomniałam się z tym zdziwieniem ;)

      Usuń
  19. Ale cukierki na Walentynki rozdawali :) ha! Krówki :) także coś tam wiedzą o życiu i świecie ;p


    P.S. Cóż za mądrość ludowa :) akceptacja wszechświata :) a skąd wiadomo jakie powinno być to tempo? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krówka - miła rzecz. Ale do domu na niej nie zajedziesz, chociaż jakość polskich kolei może nasuwać skojarzenie z pociągami, które przemierzały Dziki Zachód wśród stad bydła pasanego przez kowbojów.

      Usuń
  20. Taka Polska jacy jej gospodarze (obywatele); jeśli narzekasz na coś w twoim kraju to narzekasz na siebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ja siedzę w tej informacji PKP. Swoją robotę robię rzetelnie i za to odpowiadam.

      Usuń

Będzie miło, jeśli podpiszesz się pod swoim komentarzem.
Różne opcje podpisu wybierzesz z rozwijanej listy pod oknem, gdzie wpisujesz komentarz.
Wystarczy imię lub nick w polu NAZWA.