Jeżeli język nie jest poprawny,
Mowa nie znaczy tego, co ma znaczyć,
Jeżeli mowa nie znaczy tego, co ma znaczyć,
Nie będzie zrobione to, co ma być zrobione,
A wtedy moralność i wszystkie sztuki ulegną zepsuciu
I sprawiedliwość zejdzie na manowce
I wszyscy popadną w stan bezładnego pomieszania.

Konfucjusz
_____________________

2 listopada 2012

42 Wesołych Świąt!

Boże Narodzenie - Smacznego karpia!
Wielkanoc - Smacznego jajka!
Wszystkich Świętych - Smacznych żelków, landrynek i zniczy!


(Bielsko-Biała, cmentarz przy ul. Grunwaldzkiej,
w dniu 1 listopada 2010
sfotografował Marek)


ps. Żelek?
Będzie miło, jeśli podpiszesz się pod swoim komentarzem. Różne opcje podpisu wybierzesz z rozwijanej listy pod oknem, gdzie wpisujesz komentarz. Wystarczy imię lub nick w polu NAZWA.

42 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. ... i zniczów. Landrynki, żelki i znicze to przecież konieczne akcesoria przy tych świętach. Zwłaszcza żelki sprzyjają reflexji.

      Usuń
    2. Przecież te święta, to ukradzione przez katolików "dziady", gdzie przy kurhanach zmarłych dokonywało się konsumpcji przyniesionych produktów i zapewne czymś popijało. I oprócz nazwy tych świąt, niewiele się zmieniło...dziś przy grobach bliskich rodzina zajada się żelkami, czy innymi wynalazkami i zapija colą ;)

      Usuń
    3. Adasiu, cieszę się, że ktoś wreszcie to tutaj powiedział. Myślę, że te nieszczęsne żelki to coś łączącego w sobie resztki przetrwałych obrzędów pogańskich (wiele z nich przeniknęło do tradycji katolickiej) oraz niestety - objaw tego, co się konsumpcjonizmem zowie: każda okazja jest dobra...

      Usuń
  2. Zagryzmy (kolorowym zelkiem) 'hallołeenowe' smutki!?
    Powinno sie moze raczej podziekowac slowami: Dziekuje mam juz zelka w twarzy, 'z nicze' w oku a 'landrynkow' nie ssie nigdy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas dokładnie to samo! Tylko asortyment inny. Górują piernikowe serca z imionami, lizaki i poznańskie rury (O zgrozo!) Te rury kiedyś były sprzedawane tylko w Boże Ciało pod kościołami! My dzieci, czekaliśmy na to cały rok! A teraz nazywają je "cmentarnymi" rurami. Jestem aż przerażona :(
    Jakby ktoś nie wiedział co to jest (niestety, link nie wchodzi) :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komercja, konsumpcja, bezrefleksyjność. Niestety...

      Usuń
    2. Czasami może gdzieś i ta refleksja się przemyka. Ale chociaż na moment, na sekundę. Chcę wierzyć w to.

      Usuń
    3. Kiedy patrzę na ten jarmark, to uwierzyć mi trudno...

      Usuń
  4. Tak... a normalnie otwarte w tych dniach restauracje powinny oferować dania i desery o specjalnych nazwach np. zakąska "Anielski orszak", zupa "Grabarza", danie głównie "z piekła rodem" oraz deser "Wieczny odpoczynek"... Wszystko marketingowo uzasadnione...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I znicze nagrobne z pozytywkami z nagraniem Ich Twoje: "Wstań, zobacz, nie jesteś sam"....

      Usuń
  5. a "Pańska Skórka" to co?... udzielam zdecydowanego odporu wrogom "Pańskiej Skórki"... "Pańskiej Skórce" trzy razy TAK... bo jest dobra... i zero dyskusji w temacie...
    pozdrawiać :))...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co to jest "Pańska Skórka"? Serio pytam. Nie wiem.

      Usuń
    2. u nas "panieńska skórka"

      Usuń
    3. To jest jakaś słonina?

      Usuń
    4. słonina to samica słonia, nie rób z siebie idiotki, bo i tak w to nie uwierzę...
      "Pańska Skórka" to taki wyrób cukierniczy... pojęcia nie mam zielonego, dlaczego ten patent nie został przechwycony przez korporacje...
      bo jest naprawdę fajne...

      Usuń
    5. Naprawdę nie wiem wszystkiego... ;)

      Usuń
  6. za Wiki ańska skórka − tradycyjny biało-różowy cukierek domowej roboty, zawijany w papierek i sprzedawany głównie w Warszawie m.in. przy cmentarzach podczas święta Wszystkich Świętych albo odpustów. W Krakowie podobną rolę spełnia miodek turecki.
    Stragany przed Cmentarzem Komunalnym Północnym w Warszawie
    Pańska skórka na straganie

    Pańska skórka w tzw. Słowniku warszawskim[1] z początku XX wieku figuruje jako panieńska skórka. Nazwa ta być może wywodzi się ze skojarzenia gładkości tego wyrobu z delikatnością skóry młodych kobiet.

    Pańska skórka zbliżona jest formą do tureckich słodyczy rachatłukum i prawdopodobnie jest z nimi spokrewniona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaaaaa! Nie znałam zupełnie tego określenia.

      Usuń
    2. Wlaczyla mi sie 'pozytywka z nagraniem Ich Twoje: "Wstań, zobacz, nie jesteś sam"....' - ja tez nie mialam pojecia co to 'panska/panienska skorka'. Moze nieswiadomosc pewnych rzeczy jest lepsza niz ich widok? HALLO wi NOWE!

      Usuń
    3. Raźniej mi, kiedy wiem, że nie jestem sama w niewiedzy o pańskiej skórce.

      Usuń
  7. Przystań,poliż w zadumie i pamiętaj...tylko co się pytam? Może to ma być jakiś smak pamięci? Powaliło już ludzi całkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie powinny być to żelki czarne w kształcie chryzantem ;)

      Usuń
    2. Koniecznie z napisem-spieszmy się lizać tak szybko znikają ;)

      Usuń
    3. Pogrążona w ciamkaniu rodzina.

      Usuń
  8. W tym roku u mnie na cmentarzu, oprócz tradycyjnej, była pańska skórka jagodowa, pańska skórka zielone jabłuszko i pańska skórka najpyszniejsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie sprzyjające refleksji nad przemijaniem ;)

      Usuń
  9. Wszystkich świętych, to mi się nie kojarzy, ale odpust... Dziwne cukierki, ale w ogóle - stragany z badziewiem (którego oczywiście jako dziecko nie uważałem za badziewie, raczej za skarby!) - to było to! Scyzoryki, pistolety na korki i cympletki, po prostu same wspaniałości.
    A cukierki tego typu, to kiedyś u nas były w jednym sklepie, taki różowe 'malinki' a cukrze, sprzedawane w papierowych rożkach. Smak dzieciństwa. I jakiś czas temu znowu je znalazłem, właśnie na odpuście - w innym mieście, przed innym kościołem, ale smak miały ten sam. Niby paskudny, a jednak smakowały... Dzieciństwem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako dziecko również uwielbiałam odpusty i te kolorowe cudowności do kupienia oraz w szczególności watę cukrową! Ale jakoś mi to ze Wszystkimi Świętymi zgrzyta. Niesmacznie zgrzyta.

      Usuń
  10. A kasę fiskalną mieli chociaż?

    ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypuszczam, że wątpię.

      Usuń
    2. no nieee... legalista się przyplątał...

      Usuń
    3. Nie sądzę, że było również "co łaska" ;)

      Usuń
  11. A tam, czepiacie się. Zimno, smutno i głodno. Żelki są tak tylko na przetrwanie na trasie cmentarz - kebab.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No przecież tak o suchym pysku cała drogę z domu na cmentarz i z powrotem się nie da... ;)

      Usuń
    2. O suchym pysku faktycznie jechać się nie da, gorzej gdy kierowca to moczymorda.

      Usuń
    3. Wtedy nawet doroczna Akcja Znicz nie pomoże. Egzorcyzmy trzeba odprawić, ponoć to skuteczne ;)

      Usuń
  12. Wszystkich świętych a pod cmentarzem jak na odpuście. Jak ujrzałam dzieciaki wracające z balonami to już całkiem zwątpiłam :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A z drugiej strony jest coś w tym, co napisał u góry lotrek.

      Usuń
  13. W TV mówią, że Ludzie wybrali się do Zakopanego, jak to w długi weekend. No proszę. Czyż to nie optymistyczne? Nowa świecka tradycja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nie ma sprawy :)
      Tylko niech potem nie gadają, że się konsumpcjonizm rozwija i takie tam :)

      Usuń

Będzie miło, jeśli podpiszesz się pod swoim komentarzem.
Różne opcje podpisu wybierzesz z rozwijanej listy pod oknem, gdzie wpisujesz komentarz.
Wystarczy imię lub nick w polu NAZWA.