Jeżeli język nie jest poprawny,
Mowa nie znaczy tego, co ma znaczyć,
Jeżeli mowa nie znaczy tego, co ma znaczyć,
Nie będzie zrobione to, co ma być zrobione,
A wtedy moralność i wszystkie sztuki ulegną zepsuciu
I sprawiedliwość zejdzie na manowce
I wszyscy popadną w stan bezładnego pomieszania.

Konfucjusz
_____________________

16 lutego 2013

37 Pieronek przegiął, Benek wymiękł

Biskup Pieronek przegiął. Nie wiem, czy stwierdzając w „Kropce nad i”, iż pedofilia „była na świecie, jest i będzie. Żadna siła nie powstrzyma człowieka od tego, żeby korzystać z pewnych możliwości, jakie daje człowiekowi wolna wola i do czego pchają go namiętności. Przepraszam bardzo, ale świata nie zmienimy”, wyraża swoją prywatną opinię, czy oficjalne stanowisko Kościoła Katolickiego. To nieistotne. Istotne jest to, że słowa te wypowiada wysoki urzędnik ważnej instytucji.

Sprawdzę, czy dobrze wszystko rozumiem: antykoncepcja to mordowanie dzieci niepoczętych, tożsama z mordowaniem dzieci nienarodzonych czyli aborcją, a in-vitro to z kolei wyrafinowana forma aborcji, a więc wyrafinowana forma mordowania. Tak? Homoseksualiści to zboczeńcy, a księża-pedofile to ludzie pchani namiętnością i korzystający z możliwości, jakie daje wolna wola, tak? Już łapię.

Pieronek powiedział też, że „Benedykt XVI zmagał się z o wiele większymi problemami niż pedofilia w Kościele. (…) chodziło o dbanie o to, by ludzie żyli zgodnie z przykazaniami bożymi.” Rozumiem, że szykuje się kolejny Sobór, na którym zostanie wdrożona nowelizacja Dekalogu, aby łatwiej było zadbać o to, by ludzie żyli zgodnie z przykazaniami bożymi, wolną wolą i namiętnościami? Zwłaszcza ludzie Kościoła? Tak?

Np. coś w stylu:
6. Nie cudzołóż. Masz własnych ministrantów.
7. Nie pożądaj żony bliźniego swego. Jest dorosła, może wygadać.

Byłoby wam wtedy łatwiej, panowie kapłani. I nie trzeba byłoby aż tylu ton hipokryzji.

Czuję wstręt. Nie dziwię się, że Benek wymiękł. Na jego miejscu też złożyłabym dymisję. To dobrze o nim świadczy.


Będzie miło, jeśli podpiszesz się pod swoim komentarzem. Różne opcje podpisu wybierzesz z rozwijanej listy pod oknem, gdzie wpisujesz komentarz. Wystarczy imię lub nick w polu NAZWA.

37 komentarzy:

  1. Skoro "była, jest i będzie" to znaczy, że Pieronek całkiem się z tym pogodził? Ja chyba nie kumam, co on chciał powiedzieć, programu nie oglądałam, więc może dlatego wydaje mi się, że jego wypowiedź brzmi zbyt dwuznacznie.
    Bardzo za bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zadając te kilka pytań w zasadzie chciałam się upewnić, czy dobrze usłyszałam. Pieronek stwierdził, że pedofilia w KK to zjawisko marginalne, a KK ma ważniejsze sprawy na głowie. Co tam ofiary księży - pedofili...

      Usuń
  2. Oglądałam, jakiś taki dziwnie zdenerwowany mi się wydawał, może pytania Moniki Olejnik go wkurzały.
    Ale prawda w oczy kole...
    Hipokryzja to główna cecha urzędników kościoła katolickiego. Dziwię się, że wciąż mają tak wielu zwolenników. Ale z wiarą tych owieczek coś chyba krucho jest, skoro do przestrzegania jej zasad usiłuje się usankcjonować prawnie to, co powinno być sprawą sumienia katolików. Przecież prawdziwy katolik nie potrzebuje chyba ustaw, aby żyć zgodnie ze swoją wiarą. A narzucanie jedynie słusznych prawd wiary katolickiej niewierzacej części społeczeństwa to skandal.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poruszasz tutaj kwestię, która zawsze i mnie wydawała się oburzająca i podejrzana. Ewangelizacja powinna się dokonywać z ambony, mocą słowa i własnego przykładu, a nie przepisów prawa. Zwłaszcza, że prawo dotyczyłoby również osób, które do tego stada owiec nie należą. Niech sobie wierzą w co tam sobie chcą, ale ode mnie wara.

      Usuń
  3. Generalnie jestem za mówieniem tego,o czym się myśli.Lubię również,gdy wypowiedz ma sens i jest warta uwagi.Wpowiedzi biskupa Pieronka przykuły moją uwagę,po czym tysięczny raz doszłam do wniosku,że jako niewierząca żyję bardziej zgodnie z ich dekalogiem niż oni sami(czyli wierzący).I cieszę się,że taki gbur nie wypowiada się w moim imieniu.Nie umiem pojąć tylko dlaczego taki bełkot ma wciąż takie wzięcie.W tych czasach.
    Ps.Twoja analiza jest prima sort.

    OdpowiedzUsuń
  4. Też uważam, że Benedykt zachował się, dość godnie... Pieronek rzeczywiście przegiął, aż trudno w to uwierzyć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W gruncie rzeczy nie znamy motywów Benedykta. To tylko moja interpretacja, że nie wyrobił w takim burdelu.

      Usuń
  5. Pieronek niestety chlapnął coś, ale na pewno nie wyrażał opinii, jako przedstawiciel KK w Polsce. Wyrażał swoją opinię i był zaproszony, jako jeden z ulubieńców salonu (sympatia jeszcze z czasów, gdy był sekretarzem Episkopatu). Miał być przewidywalny, jak Obirek, Boniecki, czy Bartoś. Monika Olejnik sądziła, że wypowie się zgodnie z jej oczekiwaniami, a tu taki zonk. Ma w końcu 79 lat i jest emerytem.
    Podobny numer wyciął Palikot, który pogubił się w swoich dryblingach i zaatakował bez sensu Nowicką.

    Myślę, że wypowiedź Pieronka to margines, a cała ta stajnia Augiasza zostanie oczyszczona. trochę już zrobił Benedykt, resztę musi dokończyć ktoś nowy. B16 odwołał już 70 biskupów odpowiedzialnych za krycie pedofilii. Ten proces trzeba kontynuować.

    OdpowiedzUsuń
  6. Też poczułam wstręt. Ogromny. Coraz bardziej dziwię się, że jeszcze ludzie chcą w tym kościelnym cyrku uczestniczyć. Trzeba być mocno ograniczonym, żeby popierać i bronić tę czarną mafię. To ludzie wierzący powinni w końcu zrobić porządek ze swoimi klechami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest jeszcze prawo. Nie muszą być cudowni i mili. Maja przestrzegać prawa i nie wtrącać się do jego ustalana. To wystarczy.

      Usuń
  7. rzeczywiście Pieronek już tak wykręcił, ze... że w sumie mnie to nie dziwi, bo te wygibasy kościelnej "logiki" to przecież norma...
    .....
    nowe przykazania - super!...
    ....
    jakoś nie wzruszyła mnie abdykacja Benka... nie mój cyrk, nie moje małpy, zaś chłodnym neutralnym okiem obserwatora z boku uważam, że było to "po męsku"... nie ma gość siły kierownikować, to nie udaje kozaka, tylko składa rezygnację i idzie np. zająć się hodowlą pomidorów na ogródku...
    pozdrawiać :))...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "po mesku" :) ... bedzie mial czas na zajecie sie wnukami :)- wstretne to stwierdzenie dla jednych a dla drugich normalka zycia na emeryturze. Pomidor!.

      Usuń
    2. trzeba przyznać, że w całokształcie kontekstu owo "zajęcie się wnukami" /a raczej chyba prawnukami/ brzmi również dosyć... ciekawie...

      Usuń
    3. ... wieloznacznie :) bo przeciez skad mam wiedziec czy w tym wieku interesuja wnuki czy prawnuki. Jestem jeszcze mloda w porownaniu z wszelkimi 'benetyktusami XXL' czyli wielkiego rozmiaru.

      Usuń
    4. ad pkanalia) Na szczęście "logika" napisałeś w cudzysłowie.

      Usuń
  8. Biskup Pieronek ma całkowitą i absolutną rację. Człowiek jest istotą seksualną, posiada namiętności i popęd seksualny który czasami góruje nad rozumem i intelektem człowieka.

    Skoro biskup Pieronek świetnie zdaje sobie sprawę ze spraw rządzących Światem to czemu nie powiedział wprost: "Celibat księży jest całkowicie niepotrzebny i należy go znieść". W ten sposób zlikwiduje się problem pedofilii w KK.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pedofil nie przestanie być pedofilem, bo jego nie podnieca seks z dorosłymi.

      Usuń
    2. @GHZ... druga część Twojej wypowiedzi zainspirowała mnie do napisania posta o tym... zapraszam /nie tylko zresztą Ciebie/...

      Usuń
    3. Co ma celibat do pedofilii - nie wiem.

      Usuń
  9. Wciąż się przekonuję, że wszelkie organizacje religijne to jedna wielka mafia...jakim cudem wyznawcy tego nie widzą???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cud, pani, zaiste cud. Tylu ludziom skutecznie zamydlić oczy. Na szczęście coraz częściej również wyznawcy zaczynają dostrzegać brud i hipokryzje tej instytucji ukrytą pod płaszczykiem rzewnego pierdolenia o moralności i miłości bliźniego.

      Usuń
  10. Być może Pieronek lubi małych chłopców, stąd tyle wyrozumiałości...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem. Pewnie nie. Pewnie chodzi o solidarność korporacyjną.

      Usuń
  11. Wyrażanie lekceważenia w takich sprawach obnaża duszę tego człowieka bardziej, niż cokolwiek innego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewykluczone, że nie zdawał sobie sprawy, jak wiele taka opinia mówi nie tylko o Kościele, ale o nim samym. To obrzydliwy obraz.

      Usuń
  12. Nie oglądałem Pieronka, więc nie znam kontekstu, ale on powiedział prawdę. Właśnie tak jest. Wystarczyłoby, aby Kościół podobnie odnosił się od innych spraw i nie byłoby hipokryzji. Na przykład:
    1. Ludzie zawsze kombinowali, jakby tu mieć radość z seksu a nie mieć dzieci.Żadna siła ich od tego nie powstrzyma...
    2. Ludzie jak chcą mieć dziecko, to szukają różnych sposobów. Żadna siła ich od tego nie powstrzyma...
    3. Jak się ludzie kochają, to idą do łózka nie czekając na ślub. Żadna siła ich od tego nie powstrzyma...
    itd., itp.
    Kościół byłby bliżej realnego życia i ludzi. Mielibyśmy cud :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko komu na cudzie zależy? ;). Czy kościół bez hipokryzji byłby nadal interesujący dla "wiernych"?... Może właśnie w tej, pozornej czystości, jest jego "magia"... Jedni w tę pozorność wierzą, dla innych stanowi ona rozgrzeszenie, bądź uprawomocnienie prawdy, która się pod nią kryje...

      Usuń
    2. Poudawajmy troszkę wszyscy wspólnie, że bliżej nam do aniołów niż do zwierząt?

      Usuń
  13. Jeśli przedstawiciele KKK... przepraszam, KK mają świadomość, że 'żadna siła nie powstrzyma' człowieka przed uleganiem namiętnościom, to może by tak pomyśleli o zniesieniu celibatu? Bo rozumiem, że skoro 'żadna siła', to i nakazy zwierzchników i zasady panujące w organizacji, do której się należy. A gdyby księżom, za przeproszeniem, sperma do głowy nie uderzała, to by w pewne dewiacje nie popadali.
    Gdyby tak sparafrazować klasyk polskiej kinematografii: sfiksowaliście, boście baby dawno nie mieli...
    Niestety, Kościół jest za bardzo skostniały, raczej żadnych radykalnych zmian się spodziewać nie można. Chyba, że by papieżem została lesbijka ze slamsów, jak chce pan Biedroń (swoją drogą - też popłynął i w płynięciu klasą się nie wykazał), ale na to chyba nie ma co liczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Problem w tym, że dyskusja nie jest możliwa, bo druga strona (KK) wywija się z niej, jakiekolwiek argumenty i fakty (np. afera pedofilska) traktując jako atak na samego Boga.

      Usuń
    2. Taa... Ciekawe, co na to Bóg...

      Usuń
    3. Coście uczynili jednemu z braci moich najmniejszych, mnieście uczynili.

      Usuń
  14. Była, jest i będzie. Ten ostatni człon brzmi jak groźba:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może znajomość realiów. Kościelnych realiów.

      Usuń
  15. hipokryta-na szczęście "to nieszczęście" mnie nie dotyczy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teoretycznie masz rację. Mnie teoretycznie również nie dotyczy: nie mam dzieci, do KK mi dalej niż bardzo daleko. Czy to znaczy, że powinniśmy podchodzić do tego obojętnie?

      Usuń

Będzie miło, jeśli podpiszesz się pod swoim komentarzem.
Różne opcje podpisu wybierzesz z rozwijanej listy pod oknem, gdzie wpisujesz komentarz.
Wystarczy imię lub nick w polu NAZWA.