Jeżeli język nie jest poprawny,
Mowa nie znaczy tego, co ma znaczyć,
Jeżeli mowa nie znaczy tego, co ma znaczyć,
Nie będzie zrobione to, co ma być zrobione,
A wtedy moralność i wszystkie sztuki ulegną zepsuciu
I sprawiedliwość zejdzie na manowce
I wszyscy popadną w stan bezładnego pomieszania.

Konfucjusz
_____________________

30 sierpnia 2014

11 Sztuka antyreklamy

Sposobów na zrażenie potencjalnego klienta jest mnóstwo. Niektóre są bardzo proste. Do stworzenia arcydzieła anty-autopromocji wystarczy jedna literówka.

(Warszawa, okolice Powiśla)







Będzie miło, jeśli podpiszesz się pod swoim komentarzem. Różne opcje podpisu wybierzesz z rozwijanej listy pod oknem, gdzie wpisujesz komentarz. Wystarczy imię lub nick w polu NAZWA.

11 komentarzy:

  1. rozumiem... miało być inteRENTOWNY?...
    no cóż... od dawna mam zwyczaj, że wszelkie oferty handlowe, zaczynające się od elaboratu, jaki to oferent jest świetny, znakomity /czyli np. rentowny/ wyrzucam do kosza... mnie w ofercie interesuje przede wszystkim, co ma dobrego wyniknąć DLA MNIE, jeśli ją przyjmę... w przedstawionym przez Ciebie przykładzie wyraźnie tej informacji brakuje...
    pozdrawiać :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przedstawionym przeze mnie przykładzie informacji o tym, co wynikłoby dla mnie jako potencjalnego klienta tej firmy ni brakuje. Jest to dla mnie całkowicie zrozumiałe na podstawie tablicy, którą ta firma zrobiła dla siebie ;)

      Usuń
  2. a może grupą docelową byli renciści?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłbyż wtedy sklep interentowy sklepem, w którym można kupić coś między kolejnymi rentami? ;)

      Usuń
    2. własnie taki o! :)

      Usuń
  3. Mnie nie śmiesznie, sama robię takie"przekręty" w wyrazach, Defekt....Skojarzyło mi się z rentami, ale dlaczego akurat z inter...?
    W sumie nie doczytałam do końca, bo w ogóle ta reklama jest bałaganiarska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to tak naprawdę wcale śmieszne nie jest. Zwłaszcza w przypadku firmy, która pragnie uchodzić za profesjonalną. Literówki czy "przekręty", jak to ładnie nazwałaś, zdarzają się każdemu. Jednak od firmy reklamowej oczekuję, że korektor im to poprawi.

      Usuń
  4. Moim zdaniem chodzi o to, że interes ma być rentowny i oni się z tym nie kryją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewykluczone. Niemniej jednak i w tym wypadku brakowałoby literki "n".

      Usuń
  5. Heh, literówki nie wpadają w oko temu, kto stworzył reklamę, ale postronny obserwator zauważy wszystko. Takie rzeczy się zdarzają, ale niektórym kojarzą się z brakiem profesjonalizmu, a to już niesie ze sobą skutki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, znam to zjawisko. Jestem też copywriterem :)

      Usuń

Będzie miło, jeśli podpiszesz się pod swoim komentarzem.
Różne opcje podpisu wybierzesz z rozwijanej listy pod oknem, gdzie wpisujesz komentarz.
Wystarczy imię lub nick w polu NAZWA.