Jeżeli język nie jest poprawny,
Mowa nie znaczy tego, co ma znaczyć,
Jeżeli mowa nie znaczy tego, co ma znaczyć,
Nie będzie zrobione to, co ma być zrobione,
A wtedy moralność i wszystkie sztuki ulegną zepsuciu
I sprawiedliwość zejdzie na manowce
I wszyscy popadną w stan bezładnego pomieszania.

Konfucjusz
_____________________

13 października 2013

17 Akcesoria do łopla

miejsce akcji: sklep motoryzacyjny

Facet, walcząc z grawitacją (efekt pobliskiego baru) analizuje szyld sklepowy, po czym wchodzi i pyta:

- Do łopla coś masz?
- Nie mam.
- A do wina się dorzucisz?
- Nie.
- A do bułki?

(przysłał Voluś)
Będzie miło, jeśli podpiszesz się pod swoim komentarzem. Różne opcje podpisu wybierzesz z rozwijanej listy pod oknem, gdzie wpisujesz komentarz. Wystarczy imię lub nick w polu NAZWA.

17 komentarzy:

  1. Ja poproszę o wyjaśnienie do "łopla".

    OdpowiedzUsuń
  2. myślę, ze to może był sklep z częsciami do mercedesa.

    OdpowiedzUsuń
  3. a on chyba się pytał czy masz jakieś pretensje co do Opola ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że to nieuzasadniona interpretacja ;)

      Usuń
  4. Jaka rozbieżność potrzeb! :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale za to jaki niewybredny:) zadowolilby sie byle czym, byle do lopla:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stawiałabym raczej na to, że cokolwiek do wina ;)

      Usuń
  6. Pewnie w rzezniku za rogiem wszystko dostanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W monopolowym, Iwonko, w monopolowym.

      Usuń
  7. Dostał do bułki ? Bo na wino to nie dają, ale na jedzenie już chętniej... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. strategie bywają różne... niektórzy przekonują żarliwie, że to na jedzenie, ale inni z kolei biorą człowieka "na szczerość":
      - co ja tu będę oszukiwał, chcę się nabrzdąkać i tyle, bo życie mnie uwiera"..

      Usuń
    2. Nie zamierzam wspierać finansowo, jak kogoś życie uwiera. Mnie też czasami uwiera i bardzo ciężko pracuję na swoje bułki ;)

      Usuń
  8. hm, ciekawe, zawsze myślałem, że się mówi do łopela...
    ale psychologicznie skonstruowane nienagannie... najpierw zagajenie, skupienie na sobie uwagi tematem niewątpliwie interesującym ofiarę, potem konkret, na końcu zaś zagranie na ostatnią szansę...
    pozdrawiać :D...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klasyka gatunku, jakby skrypt mu napisali konsultanci ;)

      Usuń

Będzie miło, jeśli podpiszesz się pod swoim komentarzem.
Różne opcje podpisu wybierzesz z rozwijanej listy pod oknem, gdzie wpisujesz komentarz.
Wystarczy imię lub nick w polu NAZWA.